Estetyka przestrzeni miejskiej

Reda i osiedla: Betlejem, Buczka, Ciechocino, Marianowo, Moście Błota, Pieleszewo, Przy Młynie, Reda Park, Rekowo Dolne...
Robin
Częsty Bywalec
311 postów
Częsty Bywalec
Rejestracja: 7 lat temu

1 rok temu

Zastanawia mnie, czy w mieście istnieje komórka zajmująca się estetyką miejskiej przestrzenie. Temat ten poruszany jest w wielu wątkach, ale dziś stojąc na światłach Gdańska/Pucka, patrząc z jednej strony na budynek widmo nad stacją Lotos , i z drugiej na obskurne, paskudne "reklamy" stojące tuż przy nowej budowie, przyszło mi do głowy właśnie takie pytanie. Gdzie obywatel może zgłosić tego typu paskudztwa, które albo już wszystkim spowszedniały, albo zrezygnowano z walki o ich uporządkowanie.
Major
Częsty Bywalec
421 postów
Częsty Bywalec
Rejestracja: 5 lat temu

1 rok temu

Tak to prawda, reklamy w centrum miasta czyli na ul.Gdańskiej i Wejherowskiej prezentują się paskudnie,
większość z nich no nie ukrywajmy ale obraz nędzy i rozpaczy, nie dość że zasłąniają część budynków,
to są stare, skorodowane, powykszywiane, a banery gdzieniegdzie porwane.
Zdażają się ,że wiszą nieaktualne które już dawno powinny być usunięte.

Pamiętam, że na pierwszej sesji rady miasta w tym roku, radni pochylili się nad tematem uregulowania
kwestii korzystania z słupów i tablic ogłoszeniowych, i włąśnie do końca 2017 roku
mieli podjąć uchwałę dotyczącą zwłaszcza dużych reklam i banerów które zalewają miejską przestrzeń,
...ha ha, no zobaczymy jaki będzie efekt w przyszłym roku.

Co do estetyki jak w temacie, to od strony Wejherowa jak stwierdził słusznie Robin "budynek
widmo nad stacją Lotos" a od strony Rumi dużą zmorą miasta ale i wrzodem jak stwierdził Pan Burmistrz
w wiadomościach Telewizji TTM jest skład węglowy i innych materiałów sypkich
który jest bardzo uciążliwy dla pobliskich mieszkańców, a nawet dla niedaleko stojących bloków Semeko,
smród i syf to jedno, a potworny hałas szczególnie w nocy który dochodzi do bloków to drugie.
Podobno z końcem miesiąca (sierpień) kończy się dzierżawa gruntu, to zostały 2 tygodnie
... a materiał ponoć jeszcze zwożą, czyli końca jeszcze nie widać.
w planach jest postawienia tam dużego obiektu ... może i handlowego, oby oby
Awatar użytkownika
Zigi
Wygadany Lider
2649 postów
Wygadany Lider
Rejestracja: 12 lat temu

1 rok temu

Przydałaby się jakaś koncepcja spójności architektonicznej. Ja bym widział to tak, że powstają chociażby projekty detali architektonicznych, ogrodzeń, wybrana jest rekomendowana elewacja, czy pokrycie dachu i jakiś program zachęt dla korzystających z tego katalogu rozwiązań. Takie marzonko

Trochę w tym roku pojeździłem po kraju i widziałem wiele małych miejscowości, wiosek. W każdej z nich było widać jakąś historyczną zabudowę, ale niestety w dużej mierze zniszczoną przez lata komunizmu i zwykłą głupotę. Ale są też miejsca, gdzie o tym się myśli. Nie pamiętam nazwy miejscowości, ale na lubelszczyźnie widziałem wioskę, gdzie nowe domy buduje się z tej samej cegły - nawiązującej do kilku przedwojennych domów, które tam jeszcze zostały. I wygląda to bardzo estetycznie.

Oczywiście to samo tyczy się reklam. Wieszanie bannerów na płotach i przykrywanie elewacji to jakieś nieporozumienie.
Robin
Częsty Bywalec
311 postów
Częsty Bywalec
Rejestracja: 7 lat temu

1 rok temu

Takie marzenia trzeba wcielać w życie. Są miejsca ładniejsze w Polsce. Niestety nieliczne. Generalnie powinniśmy nieco bardziej wybiegać w przyszłość, żeby budować ładniejsze miasto. Pamiętam, że od lat w Redzie miało powstać centrum. Wyznaczono na ten cel okolice pomiędzy Gdańską a torami, oraz Cechową i Gniewowską. Był tam zakaz budowania i miały być sukcesywnie wyburzane stare budynki. Teraz zabudowa trwa w najlepsze, w dodatku bez większego ładu i składu.
Nie sądzę, żeby w UM była "makietka" z planem centrum. Plany zagospodarowania są mało czytelne i mało spójne. Widać to po nowych dzielnicach, takich jak np. 12 Marca. Domki są tam sukcesywnie "uzupełniane" zabudową wielorodzinną i obecnie nie przypomina to ani dzielnicy domków, ani bloków. Dla każdego coś miłego a na okrasę ktoś sobie trzaśnie dom z bali .....
Reda często podawana była za przykład antybohatera w kwestii zabudowy. Jeśli weźmiemy pod uwagę w jakim kraju to rzeczywiście jest się czym martwić.
Trochę ratuje ostatnio sytuację duży deweloper, który swoje tereny zabudowuje w miarę estetycznie, ponieważ mu się to opłaca.
Jeśli bierze w dyskusjach udział ktoś z UM, proszę o informację czy istnieje jakiś dział, komisja, konkretny fachowiec zajmujący się tematem.
Dziś słyszę o planach budowy kolejnych sklepów na miejscu składów węgla. OK. Tylko dlaczego nie zadbać o to, żeby były one zbudowane w jak najładniejszy sposób. Dlaczego nie ingerować w ich wygląd zewnętrzny tak, żeby nawiązywał do zabudowy okolicy? Jeśli się tego nie dopilnuje, to zastaniemy kolejną "stodołę" ze znanym logo ......
Wicek
Wygadany Lider
2122 postów
Wygadany Lider
Rejestracja: 8 lat temu

8 miesięcy temu

niezłe jaja wyszły ze składem węgla pomiędzy torami, a Gdańską :)
Taka Polska w pigułce :)

Skład opału miał się wyprowadzić z okupowanego obecnie miejsca do końca sierpnia - mamy marzec, a Ci sobie jak gdyby nigdy nic działają dalej w najlepsze :)
Właściciel terenu, który chce ich stamtąd wykurzyć nie może się natrętów pozbyć i idzie do sądu w Wejherowie :)
Sąd w Wejherowie twierdzi, że nie ich sprawa, bo u nich nie ma takiego Wydziału :) i podrzuca syfka do Gdyni do tamtejszego sądu :)

I tak leci już 8 miesiąc odkąd "wizytówka" Redy powinna zniknąć, ale działa sobie w najlepsze i nawet rekrutuje ludzie :P
Konflikt wokół składnicy opału w Redzie rozstrzygnie sąd w Gdyni

Latem 2017 roku mieszkańcy Redy mieli nadzieję, że ich koszmar dobiegnie końca. Ze zdziwieniem oraz bezradnością przyglądali się funkcjonowaniu składnicy opału, które powinno być wygaszone do końca sierpnia. Tak się jednak nie stało, a firma funkcjonuje do dziś, mimo że obecnie nielegalnie zajmuje teren. W wejherowskim sądzie odbyła się pierwsza i ostatnia zarazem rozprawa. Sędzia postanowił przekazać sprawę do Sądu Rejonowego w Gdyni, ponieważ ma ona charakter gospodarczy.

Nadleśnictwo Gdańsk, czyli właściciel spornego placu, złożyło pozew. Pierwsza rozprawa odbyła się w czwartek (1 marca). Sprawą zainteresowani są mieszkańcy pobliskich budynków.

– Jesteśmy non stop brudzeni, do mieszkania dostaje się pył. Budynki wyglądają bardzo źle, a to czym oddychamy, pozostawiam bez komentarza. Problem jest od 2007 roku. Maszyny do sortowania zostały sprowadzone dwa lata po podpisaniu dzierżawy, czyli od 2009 roku. Przed salą rozpraw są osoby, które miały problemy, sprawy były przekazane do sądu, ale się wycofali. Wielu mieszkańców bało się dalej to ciągnąć, podobno byli zastraszani – wyjaśnia Elżbieta Bandera, mieszkanka Redy.

– Pył jest wszędzie – na parapetach, na podwórku, w domu. Mieliśmy zebranie na placu, ale powiedzieli nam, że nic im nie zrobimy, bo mają znajomości w rządzie. Przedstawiciele firmy nie wpuszczali do siebie nawet policji. W nocy przesiewali węgiel, nie można było przez to spać - mówi Gerard Nater, mieszkaniec Rumi.

W trakcie pierwszej rozprawy sąd postanowił, że sprawa zostanie przekazana do sądu rejonowego w Gdyni, z uwagi na to że ma ona charakter gospodarczy.

– W Sądzie Rejonowym w Wejherowie nie ma wydziału gospodarczego, więc siłą rzeczy właściwy będzie sąd rejonowy w Gdyni. O przeniesienie sprawy do Sądu Rejonowego w Gdyni wnioskowała pozwana firma. W mojej opinii właściwy mógłby być sąd w Wejherowie, natomiast aby nie przedłużać postępowania, które i tak już dość długo trwa, nie postanowiłem zaskarżać tego postanowienia, żeby sprawa szybko została przekazana – mówi Grzegorz Sobieraj, radca prawny, pełnomocnik Nadleśnictwa Gdańsk.

Termin rozprawy wyznaczy gdyński sąd, gdy otrzyma akta sprawy.

Przypomnijmy, że ani władze miasta, ani Nadleśnictwo Gdańsk nie przedłużyły umowy z kontrowersyjną firmą. Jednak dla mieszkańców Redy niewiele się zmieniło. Po upływie pół roku od wygaśnięcia umowy składnica opału nadal działa i niewiele wskazuje na to, by w ciągu kolejnych tygodni miało się to zmienić. Sprawa wydaje się bardzo prosta i sąd nie powinien mieć wątpliwości, kto w tym sporze ma rację. Nie da się jednak ukryć, że plac, który zajmuje składnica opału, jest położony w bardzo atrakcyjnej lokalizacji – przy drodze krajowej nr 6, z bezpośrednim dostępem do bocznicy kolejowej. Można zatem przypuszczać, że właściciel firmy nie da łatwo za wygraną.

Warto podkreślić, że właściciel firmy doskonale znał warunki obowiązywania umowy. Nie mógł być dla niego również zaskoczeniem termin końca dzierżawy – na długo przed tym faktem Nadleśnictwo Gdańsk wysyłało stosowne informacje na ten temat. Pół roku przed tym terminem wiedział już, że umowa nie zostanie przedłużona. Miasto zabezpieczyło się od strony formalnej przed ewentualną kontynuacją tego typu działalności. Jeszcze przed upływem końca terminu 10-letniej dzierżawy został zmieniony plan zagospodarowania przestrzennego tego terenu.

Mieszkańcom Redy pozostaje jedynie oczekiwanie na decyzję sądu. Do tego czasu skład i sortownia opału zapewne będą wciąż działać.
http://www.nadmorski24.pl/wiadomosci/35 ... gdyni.html
Robin
Częsty Bywalec
311 postów
Częsty Bywalec
Rejestracja: 7 lat temu

8 miesięcy temu

Ten temat to jakaś kpina z nas wszystkich. Co to za kraj, skoro prawo jest tak stosowane? Pierwszego dnia bezprawnego korzystania z terenu powinna być wezwana policja, która powinna uniemożliwić wstęp na teren "okupowany". Pomijam to, że tego typu uciążliwa działalność powinna być wykluczona przez odpowiedni plan zagospodarowania. Wszystko wymienione być powinno, a jak jest? Każdy widzi ☹️
Wicek
Wygadany Lider
2122 postów
Wygadany Lider
Rejestracja: 8 lat temu

4 miesięcy temu

niestety sprawa składu węgla idzie w złym kierunku :(
Miasto jest bezradne
Nadleśnictwo potulne
Bez TVNu czy innej Elżbiety Jaworowicz nie ma szans na poprawę sytuacji :(
Co dalej ze składem opału w Redzie?

We wrześniu 2017 roku skład opału na granicy Redy i Rumi miał przestać istnieć. Tymczasem działa w najlepsze, a co gorsza dla okolicznych mieszkańców – pojawiła się możliwość, że obecnie nielegalna działalność zostanie uregulowana prawnie. W ciągu najbliższych kilku miesięcy raczej na pewno niewiele się zmieni.

To już 10 miesięcy od czasu, kiedy krajobraz na granicy Redy i Rumi miał się zmienić. Uciążliwe dla mieszkańców składowisko opału miało zostać zlikwidowane, o czym pisaliśmy m.in. tutaj i w tym artykule. Tymczasem działalność firmy trwa już 11. rok. I wcale nie musi się szybko zakończyć.

– Wszystko wskazuje na to, że dotychczasowy dzierżawca – już nie bez umowy, ale zgodnie z nową umową – będzie kontynuował swoją działalność. To dla nas jest klęska – przyznaje Krzysztof Krzemiński, burmistrz Redy.

Problem dotyczy obu miast – i Redy, i Rumi. Zanieczyszczenie pyłem nie zna przecież granic administracyjnych.

– Mieszkańcy zgłaszają do nas uciążliwość. Są zasypywani popiołem ze sprawą wiatru. Mamy sygnały w urzędzie miasta, na spotkaniach z burmistrzem – przyznaje Beata Ławrukajtis, przewodnicząca Komisji Polityki Gospodarczej Rady Miasta Rumi.

– Bardzo duże nadzieje wiązaliśmy z zakończeniem umowy dzierżawy i końcem tej działalności, która, podkreślę jeszcze raz, jest wrzodem na żywych organizmach miejskich Redy i sąsiedniej Rumi – dodaje Krzysztof Krzemiński.

Okazuje się jednak, że tak zwany wrzód ma się dobrze. Dzieje się tak, mimo że właściciel terenu, Nadleśnictwo Gdańsk, początkowo zarzekał się, iż nie zamierza zezwolić na dalszą działalność w tym miejscu. Wiele wskazuje na to, że sytuacja jednak się zmieniła.

– Lasy Państwowe są na pewnym minusie. Dla nich każde pieniądze, np. 300 tysięcy złotych, to ożywczy dopływ gotówki – podkreśla Jan Klawiter, poseł na Sejm RP.

Stąd pojawiły się kolejne rozważania na temat dalszej przyszłości terenu i funkcjonującej na niej firmy.

– Była nawet taka propozycja, żeby zrezygnować z przewodu sądowego, bo Lasy Państwowe podały do sądu dzierżawcę, że ten nie chce się wyprowadzić, i od razu prowadzić dalszy przetarg, w oparciu o stary plan zagospodarowania – mówi Jan Klawiter.

– Ten temat sortowni węgla wraca jak zły sen. Bardzo się obawiamy, że usankcjonowanie prawne tego, co jest, w postaci zawarcia kolejnej umowy dzierżawy, znowu na całe lata pozostawi funkcjonującą firmę – zaznacza Krzysztof Krzemiński.

Na szczęście, mimo związanych rąk i wyczerpania możliwości przez samorząd, udało się dojść do porozumienia. Kompromis polega na tym, że sprawa nie zostanie wycofana z sądu, co w gruncie rzeczy jest na rękę działającej tam firmie. Sprawę będzie rozpatrywał Sąd Gospodarczy w Gdyni. Pierwsza rozprawa jest wyznaczona dopiero na październik. Bieżące problemy pozostają więc bez rozwiązania.

– Mamy tumany czarnego pyłu, breję, która się wylewa na drogę krajową, w postaci szlamu węglowego, zapychającego kanalizację deszczową. Mamy wreszcie na głowie mieszkańców. Trudno im się dziwić, bo oni żyją tuż obok. I chcą żyć normalnie, a w tej sytuacji jest to dla nich praktycznie niemożliwe – podsumowuje Krzysztof Krzemiński.

Taki stan rzeczy jeszcze potrwa – na razie trudno powiedzieć, jak długo. Pozostaje mieć nadzieję, że po zakończeniu przewodu sądowego kolejny dzierżawca terenu będzie musiał się dostosować do planu zagospodarowania, który zabrania takiej działalności.
http://nadmorski24.pl/aktualnosci/36307 ... u-w-redzie
Major
Częsty Bywalec
421 postów
Częsty Bywalec
Rejestracja: 5 lat temu

4 miesięcy temu

Dla mnie nie zrozumiałe jest dlaczego tak niewielu mieszkańców nagłaśnia tą sprawę i nie wszyscy walczą z tym problemem, szczególnie Ci po stronie DK 6 a głównie w tych niskich blokach przy ul.Husarskiej (tuż przy wlocie Obwodowej)
Gdyby przy drodze zamontować czujnik jakości powietrza i pokazać przed nosem ile faktycznie jest na skali to może by dało im do zrozumienia co wdychają. Ja z okien Semeko widzę co się dzieje w momencie rozładunków, załadunków albo silnych wiatrów jakie są potężne chmury czarnego pyłu. To jest taki sam efekt jakby tam stało z 5 większych kopciuchów i waliło smogiem. :(

Wyraznie widać ze sprawa jest bardzo grubymi nićmi szyta, najbardziej zaskakująca jest postawa Nadleśnictwa czyli właściciela terenu, które w zeszłym roku nie chciało wydać pozwolenia, a teraz zmieniło zdanie. :(

Też mi się wydaje że sprawa bardziej wyszła na jaw przed kamerami w ogólnopolskiej telewizji, inaczej problem może trwać bardzo długo.
basta
Znam to forum
113 postów
Znam to forum
Rejestracja: 7 lat temu

4 miesięcy temu

Mam jeden wolny czujnik jakości powietrza i znajomą która mieszka 100m od tego składowiska i chętnie zgodzi się na jego instalację, pytanie co to da? Władze miasta i tak nie mogą za wiele zrobić. Czujnik wykaże przekroczone normy, ale to bardziej z uwagi na "szóstkę" niż składowisko. Testowałem czujnik na puckiej w czasie majówki, wartości były koszmarne, w ciągu dnia pokazywał "nie wychodź z domu", ale to było przy samej drodze.
Właścicielowi składu węgla ta lokalizacja idealnie odpowiada, ma bocznicę kolejową i główną drogę. Mieszkańców też nie wielu, ci co zdecydowali się zamieszkać w nowych blokach przy samej gdańskiej/obwodowej to według mnie samobójcy, nawet bez składowiska zanieczyszczenie powietrza od przelotówki to maskara
Wicek
Wygadany Lider
2122 postów
Wygadany Lider
Rejestracja: 8 lat temu

4 miesięcy temu

basta to, że szóstka daje dużo syfu nie oznacza, że obok powinniśmy zgadzać się na budowę np. szadółek bis, bo i tak jest syf :)

Ale pomijając fakt zanieczyszczenia powietrza... ja życzę nam jak najszybszego upadku/wycofania tego składowiska z uwagi wizerunkowej.

Nie wygląda to zbyt fajnie jak wjeżdzsz do Redy i pierwsze co widzisz to hałdy węgla jak przy Kompani Węglowej :)
Kretka
Nowy/a na forum
10 postów
Nowy/a na forum
Rejestracja: 6 miesięcy temu

4 miesięcy temu

"– Lasy Państwowe są na pewnym minusie. Dla nich każde pieniądze, np. 300 tysięcy złotych, to ożywczy dopływ gotówki – podkreśla Jan Klawiter, poseł na Sejm RP."
Ot, i tyle w tym temacie.
Major
Częsty Bywalec
421 postów
Częsty Bywalec
Rejestracja: 5 lat temu

4 miesięcy temu

Kretka pisze:
4 miesięcy temu
Ot, i tyle w tym temacie.
... czy to oznacza że Ty @ Kretka jesteś za funkcjonowaniem redzkiego składu węglowego ???
bo tak można wywnioskować z Twojego wpisu :(
... może podzielisz się swoją opinią, a nie podkreślać tu wypowiedzi prawicowe
Awatar użytkownika
Huherko
Lider Forumowicz
1623 postów
Lider Forumowicz
Rejestracja: 10 lat temu

4 miesięcy temu

Major, myślę, ze Kretka po prostu zdaje sobie sprawę, że żyjemy w neokapitalizmie i za pewną kwotę każdemu można zrobić wszystko, nawet zmienić stanowisko nawet takiej instytucji jak Lasy Państwowe.
Jam jest Huher - pierwsza maruda redzka ...
Kretka
Nowy/a na forum
10 postów
Nowy/a na forum
Rejestracja: 6 miesięcy temu

4 miesięcy temu

Huherko pisze:
4 miesięcy temu
Major, myślę, ze Kretka po prostu zdaje sobie sprawę, że żyjemy w neokapitalizmie i za pewną kwotę każdemu można zrobić wszystko, nawet zmienić stanowisko nawet takiej instytucji jak Lasy Państwowe.
Dokładnie. Wystarczy odpowiednio posmarować, żeby wszystko się dało. Najlepszy przykład: zamek w Puszczy Noteckiej.Obszar chroniony, a jednak ktoś dostał pozwolenie na wybudowanie tam zamku, który pewnie ma być hotelem.
Major
Częsty Bywalec
421 postów
Częsty Bywalec
Rejestracja: 5 lat temu

2 miesięcy temu

Co będzie w przyszłości z naszą estetyką przestrzeni miejskiej, skoro tak ważne decyzje, jak pozwolenia na budowę czy też nowe zawarte umowy odbywają się za plecami p.Burmistrza.
A chodzi tu właśnie powstający maszt telefonii komórkowej przy ul.Garncarskiej czy też opisywane w innym wątku składowisko opału i sortownię przy ul.Gdańskiej które jak wiemy kilka miesięcy temu podpisało nową umowę na kontynuację swojej działalności.
W ostatniej wypowiedzi w TTM na temat masztu jak twierdzi p.Burmistrz ..odbyło się kolejne postępowanie o którym Myśmy (Samorząd) nic nie wiedzieli ...
Nie wiem jak to wygląda prawnie, bo się nie znam, ale czy obie instytucje czyli Starostwo Powiatowe Wejherowo i Nadleśnictwo Gdańsk mogą pominąć decyzje naszego Samorządu oraz ich nie informować ?
W obu przypadkach nie odbyły się jakiekolwiek wcześniej rozmowy z mieszkańcami, czy wyrażają oni zgodę na daną inwestycję i czy jest ona przede wszystkim bezpieczna dla otoczenia.
Co do anteny, to po wcześniejszych protestach, w listopadzie 2017 Starostwo Powiatowe poinformowało mieszkańców pobliskich bloków że inwestycja została wstrzymana, a inwestor się wycofał ...
... sprawa trochę ucichła i wiosną już bez oficjalnej informacji wydano jednak zgodę na tą inwestycję, a dzisiaj jak wiemy już powstał fundament do 40 metrowego giganta.
W ten sposób inwestorzy widząc jak łatwo można w Redzie zarobić pieniądze, i mając tam jakiś haczyk, będą budować kolejne maszty telefonii albo ogromne bilbordy reklamowe przy ulicach zasłaniając miasto i psując jego wygląd, a kasa z podatku zamiast do Redy to oczywiście wpłynie np. do Warszawy i znów będziemy rąbani w du... :(
A co będzie jak jakiś cwaniak z wypchanym portfelem znajdzie duży plac, a po czasie zacznie składować odpady / śmieci, czy wtedy też decyzje wydaje tylko Starostwo Powiatowe ? ... a nasz p.Burmistrz dopiero po czasie dowiedziałby się o tej inwestycji, bo poczułby że za plecami coś śmierdzi ... nie tylko w papierach
ODPOWIEDZ