Oszczędzają Bogaci.......Naszym Kosztem

Sprawy wspólnot i spółdzielni mieszkaniowych w Redzie
Chosek
Nowy/a na forum
2 postów
Nowy/a na forum
Rejestracja: 9 lat temu

5 lat temu

Zauważyłem taką o to rzecz.
Bogaci mieszkańcy domów,lub nawet osoby z poza Redy,przyjeżdzają pod śmietniki nie ogrodzone przez spółdzielnie i pozbywają się śmieci.
Przypadkiem zrobiłem zdjęcia takiej "paniusi" Auto za ponad 100 tys zł. i pach śmieci podrzuca do śmietnika,gdzie mieszkańcy muszą za to zapłacić.
No cóż dodam jeszcze iż samochód był z rejestracją GSP a nie GWE,być może dlatego zwróciło to moją uwagę,po za tym ktoś kto ma śmietnik koło bloku nie pakuje ich do samochodu.
Wielokrotnie widziałem jak osoby z domów jednorodzinnych podjeżdzają i wyrzucają śmieci,w bloku w którym ja mieszkam,obudowano śmietniki i każdy właściciel posesji ma klucz.
Więc teraz wszelkiej maści cwaniaczki,są zmuszani szukać smietników gdzie indziej,lub co gorsza wyrzucają śmieci w lasach.
Ostatnio zmieniony |20 Maj 2013|, o 12:33 przez Chosek, łącznie zmieniany 1 raz.
Pienio
Prawie Lider
674 postów
Prawie Lider
Rejestracja: 9 lat temu

5 lat temu

I wtedy Twoje śmieci się nie mieszczą?
Binka
Bywalec
283 postów
Bywalec
Rejestracja: 5 lat temu

5 lat temu

Mnie też to wkurza,bo potrafią przyjechać z przyczepą pełną gruzu czy busem zapakowanym po brzegi workami-u nas to częsty obrazek-nie ma rady na nich-dobrym sposobem są zamykane śmietniki.
Wicek
Wygadany Lider
2008 postów
Wygadany Lider
Rejestracja: 7 lat temu

5 lat temu

jeśli ta kobieta na prawdę nie jest właścicielem mieszkania / nie wynajmuje mieszkania do którego należy ten śmietnik...to faktycznie niezłe chamstwo...
ale wydaje się, ze nowe przepisy śmieciowe rozwiążą ten problem, bo zarówno Ona jak i Ty zapłacicie za śmieci... gdziekolwiek ich nie wyrzucicie (oczywiście pomijając fakt, że te podrzucane za pewne nie będą segregowane)
Pienio
Prawie Lider
674 postów
Prawie Lider
Rejestracja: 9 lat temu

5 lat temu

Denerwuje mnie taka postawa "ludzi z bloków" Co innego jeśli rzeczywiście ludzie przyjeżdżają sobie z przyczepami gruzu, ale 2-3 siateczki? Zwłaszcza, jeśli śmietnik jest pusty?
Sam mieszkam w domku. W odległości 150m stoją takie spółdzielcze śmietniki. Ładnych parę lat temu, rzadko bo rzadko, ale korzystaliśmy z nich. Śmietniki zawsze były prawie puste, a my sezonowo wyrzucaliśmy tam siatkę czy dwie skoszonej trawy, bo do naszego zwyczajnie się nie mieściła, a dla tych kilku siatek rocznie nie było sensu brać kolejnego pojemnika.
Pamiętam, że jak byłem mały i to wynosiłem, to często gonił mnie pan "z bloków", że nie mamy tutaj wyrzucać, bo "on za to płaci". Raz nawet pofatygował się, żeby wejść do środka śmietnika, wyjąć trawę i rozsypać nam ją przez płot po ogrodzie. No i czy to jest normalne?

Mam wrażenie, że to bardzo polaczkowe. Rozumiem, jeśli ktoś przyjeżdża przyczepą i zapełnia cały śmietnik, tak że dla mieszkańców opłacających nie wystarczy miejsca, ale bez przesady.

W tym roku miałem przygodę o podobnym zabarwieniu. Na rogu Spokojnej i Mickiewicza stoi nowy nieogrodzony blok. Blok jest otoczony chodnikiem. Kiedyś nim przechodziłem i pani z balkonu zaczęła na mnie krzyczeć, że "to jest chodnik spółdzielni, tam jest dla innych (bo ja za to płacę)".
Awatar użytkownika
HarrY
Częsty Bywalec
402 postów
Częsty Bywalec
Rejestracja: 10 lat temu

5 lat temu

Pienio pisze:Denerwuje mnie taka postawa "ludzi z bloków" Co innego jeśli rzeczywiście ludzie przyjeżdżają sobie z przyczepami gruzu, ale 2-3 siateczki? Zwłaszcza, jeśli śmietnik jest pusty?
Sam mieszkam w domku. W odległości 150m stoją takie spółdzielcze śmietniki. Ładnych parę lat temu, rzadko bo rzadko, ale korzystaliśmy z nich. Śmietniki zawsze były prawie puste, a my sezonowo wyrzucaliśmy tam siatkę czy dwie skoszonej trawy, bo do naszego zwyczajnie się nie mieściła, a dla tych kilku siatek rocznie nie było sensu brać kolejnego pojemnika.
Pamiętam, że jak byłem mały i to wynosiłem, to często gonił mnie pan "z bloków", że nie mamy tutaj wyrzucać, bo "on za to płaci". Raz nawet pofatygował się, żeby wejść do środka śmietnika, wyjąć trawę i rozsypać nam ją przez płot po ogrodzie. No i czy to jest normalne?

Mam wrażenie, że to bardzo polaczkowe. Rozumiem, jeśli ktoś przyjeżdża przyczepą i zapełnia cały śmietnik, tak że dla mieszkańców opłacających nie wystarczy miejsca, ale bez przesady.

W tym roku miałem przygodę o podobnym zabarwieniu. Na rogu Spokojnej i Mickiewicza stoi nowy nieogrodzony blok. Blok jest otoczony chodnikiem. Kiedyś nim przechodziłem i pani z balkonu zaczęła na mnie krzyczeć, że "to jest chodnik spółdzielni, tam jest dla innych (bo ja za to płacę)".
Denerwuje Cię postawa ludzi z bloków, a mnie z domków, którym nie "opłaca" się brać drugiego pojemnika. Niech za to zapłacą ludzie z bloków, gdzie będzie trawa z workami, więc nie posegregowane.
Chociaż nie, zapewne w pośpiechu wrzuciłeś osobno trawę do kosza na mokre, a folie do plastiku.
Jeden jedną siateczkę, kolejny może dwie, no przecież nic się nie stało, mi się przecież nie opłaca.
Masz racje, to nie wrażenie, to jest bardzo polaczkowe.
Każdy patrzy na swoje, tak wygodniej. Wielokrotnie widziałem auta podjeżdżające na "przy młynie" z okolic "mościch błot" - 4-5 worków i odjazd, no przeciez to tylko 1 kubeł, czasem dwa.
Pienio
Prawie Lider
674 postów
Prawie Lider
Rejestracja: 9 lat temu

5 lat temu

My wyrzucaliśmy naprawdę wiele lat temu - były jeszcze tylko śmietniki "ogólne".

Wytłumacz mi w jaki sposób podnoszę Twoje koszta jeśli zajmuję pół metra sześciennego w ogromnym pojemniku, a Twoje śmieci w dalszym ciągu się mieszczą.
Tak, dla kilku siatek rocznie nie opłaca się brać dodatkowego pojemnika. I dotyczyło to DOKŁADNIE kilku siatek, nie musisz silić się na wyolbrzymianie z jakimiś kubłami.

Jeśli wytłumaczysz mi w jaki sposób utrudniałbym Ci życie, jeśli śmieci całego osiedla i tak się mieszczą, to zwrócę honor
Awatar użytkownika
HarrY
Częsty Bywalec
402 postów
Częsty Bywalec
Rejestracja: 10 lat temu

5 lat temu

Pienio pisze:My wyrzucaliśmy naprawdę wiele lat temu - były jeszcze tylko śmietniki "ogólne".

Wytłumacz mi w jaki sposób podnoszę Twoje koszta jeśli zajmuję pół metra sześciennego w ogromnym pojemniku, a Twoje śmieci w dalszym ciągu się mieszczą.
Tak, dla kilku siatek rocznie nie opłaca się brać dodatkowego pojemnika. I dotyczyło to DOKŁADNIE kilku siatek, nie musisz silić się na wyolbrzymianie z jakimiś kubłami.

Jeśli wytłumaczysz mi w jaki sposób utrudniałbym Ci życie, jeśli śmieci całego osiedla i tak się mieszczą, to zwrócę honor
Nadal patrzysz tylko na siebie, takich chętnych jak Ty jest więcej. Ja zajmę tylko, jak to powiedziałeś "pół metra sześciennego" inny też, następny weźmie metr, bo ma troszkę więcej "trawy". Widzimy ile aut z zewnątrz podjeżdża w sprawie swoich drobiazgów. I nawet nie mówię o gruzie. Wspólnota, kiedy częściej się zapełniały kosze, musiała zamawiać dodatkowe odbiory śmieci...
A od lipca po zmianie ustawy, fajnie będzie u siebie wyrzucać posortowane, a jak mi się nie będzie chciało tego robić, to woreczek na osiedlowe, przecież mi się nie opłaca.
Sprawy Etycznej jak widzę nawet się nie opłaca poruszać.
PS. Kiedyś mieszkałem w domku, i jak rodzice nauczyli - pilnowałem się swojego kubła.
sąsiadowi się nie podrzucało. Ot tak z dobrej zasady. I nie interesuje mnie opinia, że większość tak robi.
Dużo też kradnie, też mam naśladować?
Awatar użytkownika
mika
Bywalec
168 postów
Bywalec
Rejestracja: 7 lat temu

5 lat temu

Idąc tym tokiem myslenia to mogę u sąsiada zaparkować samochód pod domkiem bo skoro swojego nie ma to nic sie nie stanie. Jesli paniusie stać na taki samochód to nie stac ja na dodatkowy kubełek? A jeśli się komuś nie opłaca zamawiać dodatkowego kubła to może warto dogadać się z sąsiadem, a nie podrzucac gdzie indziej? Ten jeden worek podrzucony zamienia sie przed świetami i wszystkimi długimi weekendami w kilka albo kilkanaście, dzieki takiemu podrzucaniu wielokrotnie smietniki na Spokojnej na świeta bywały zapchane i wygladały okropnie. Teraz na szczęście są pozamykane i po problemie.
Pienio
Prawie Lider
674 postów
Prawie Lider
Rejestracja: 9 lat temu

5 lat temu

Jeśli zamawiacie dodatkowe wywozy no to faktycznie problem. Ja pamiętam tylko śmietniki zapełnione max do 1/3, nawet tuż przed wywozem. Nie wiem jak jest w tej chwili, ale jeśli jest tak jak mówisz, no to rzeczywiście źle.

Patrzę na siebie w takim sensie, że Ja jestem odpowiedzialny za to co Ja robię. Akurat wtedy i akurat co do tych śmietników, o których mówię, nie istniał problem, o którym mówisz Ty. Jeśli pojemniki były puste, jak mówię, to sprawa etyczna w ogóle nie miała miejsca. Jeśli całe osiedle się mieści w śmietniku => nikomu nie utrudniam życia.

W swoich postach nie odwoływałem się do podejścia, że "większość tak robi".

Jeśli jest tak jak mówisz, to rzeczywiście warto się poważnie zastanowić nad śmietnikami na klucz.
Wicek
Wygadany Lider
2008 postów
Wygadany Lider
Rejestracja: 7 lat temu

5 lat temu

Pienio źle kombinujesz... to, że śmietniki są puste w 2/3 to nie dlatego, że nikt nie wyrzuca śmieci... tylko dlatego, że ktoś w tej wspólnocie dba o to, żeby ludzie mieli gdzie wyrzucać śmieci, a nie je upychać... jak Ta Pani ze zdjęcia powie o swoim genialnym pomyśle koleżanką i będą robić tak samo... to wspólnota zamówi więcej kubłów i dalej będą zapełnione w 1/3... tyle, ze za Twoją i tej Pani trawę ktoś zapłaci... na prawdę dziwie się, że myślisz, że za wywóz Twoich śmieci nikt nie zapłaci...

A z innej beczki... jak ja nie mam gdzie zrobić grilla, bo mi się nie opłaca kupować działki raz na rok (tak jak Tobie kubła na trawę) to czy mogę z kumplami zrobić sobie grilla na Twojej działce (skorzystać jednorazowo z TWOJEJ działki, jak Ty korzystasz jednorazowo z CZYJEGOŚ śmietnika)?
Pienio
Prawie Lider
674 postów
Prawie Lider
Rejestracja: 9 lat temu

5 lat temu

Nie wierzę, że spółdzielnia będzie wydawała krocie, żeby śmietniki zawsze miały dużo wolnego miejsca, bo tak jest wygodniej. Śmieci wywozi się wtedy, gdy śmietnik jest pełen. Jest pusty to czeka na zapełnienie Jeśli jest inaczej to ktoś tu marnotrawi pieniądze. Ale może nie rozumiem mechanizmu działania spółdzielni

Korzystanie z PRYWATNEJ nieruchomości, a worek trawy to dobra niewspółmierne, więc nie odpowiem na to pytanie
Awatar użytkownika
Johny Bravo
Częsty Bywalec
312 postów
Częsty Bywalec
Rejestracja: 6 lat temu

5 lat temu

Pienio pisze: Korzystanie z PRYWATNEJ nieruchomości, a worek trawy to dobra niewspółmierne, więc nie odpowiem na to pytanie
Och nie.. - szkoda, że już postrzegasz, że coś jest prywatne.. - czyjąś własnością..
Bo też chętnie wpadłbym na Twoją posesję zrobić grilla! Tylko jeden worek węgla wypalimy...

Sorry @Pienio - ale kompletnie się z Tobą i tą paniusią ze zdjęć nie zgadzam!
Takie zachowania są co najmniej nie fair!
Ty jeden woreczek, ona drugi i każdy z domków jeszcze po jednym...itd..
Awatar użytkownika
redziaczki
Lider Forumowicz
1974 postów
Lider Forumowicz
Rejestracja: 7 lat temu

5 lat temu

Pamiętam czasy jak jeszcze stał otwarty śmietnik przy Łąkowej. Nieraz wieczorami jak siedzieliśmy sobie na balkonie to w ciągu 2-3h potrafiło podjechać 5-6 samochodów i zapełnić 2-3 duże kubły na śmieci. Ludzie przywozili wszystko, od zwykłych śmieci po gruz i materiały po remontach. MASAKRA. Teraz śmietnik zlikwidowali, resztę pozamykali na klucz... dla nas mieszkanców problem się rozwiązał ale Ci ludzie albo znaleźli sobie inne śmietniki albo wyrzucają gdzieś w lasach...
Reda. Tu się po prostu dobrze żyje
Runeda
Pienio
Prawie Lider
674 postów
Prawie Lider
Rejestracja: 9 lat temu

5 lat temu

Johny Bravo pisze:
Pienio pisze: Korzystanie z PRYWATNEJ nieruchomości, a worek trawy to dobra niewspółmierne, więc nie odpowiem na to pytanie
Och nie.. - szkoda, że już postrzegasz, że coś jest prywatne.. - czyjąś własnością..
Bo też chętnie wpadłbym na Twoją posesję zrobić grilla! Tylko jeden worek węgla wypalimy...

Sorry @Pienio - ale kompletnie się z Tobą i tą paniusią ze zdjęć nie zgadzam!
Takie zachowania są co najmniej nie fair!
Ty jeden woreczek, ona drugi i każdy z domków jeszcze po jednym...itd..
Ostatni raz mówię, że jeśli naprawdę jest problem, że mieszkańcy się nie mieszczą, to oczywiście macie rację.

Tak, prywatnej imiennej, nie spółdzielczej. Moja działka stoi pod kluczem i chroni ją prawo. Dlatego to dobra niewspółmierne

Czuję się opatrznie, jeśli w ogóle zrozumiany. Jeśli ludzie wyrzucający śmieci do spółdzielczych śmietników w jakiś obiektywny sposób uprzykrzają życie mieszkańcom, to oczywiście słuszność leży po stronie mieszkańców. Natomiast w czasach kiedy miałem z tym styczność, w jednym konkretnym śmietniku na ul. Prusa takie uprzykrzanie nie miało miejsca, bo śmietnik stał pusty. Jedynie zapalczywy mieszkaniec w imię błahych pobudek się na mnie mścił, co dało mi pewien pogląd na sytuację. Jeśli teraz jest inaczej to macie rację.

Mam nadzieję, że nie będę musiał tego kolejny raz wyjaśniać. Proszę o czytanie całości moich postów ze zrozumieniem

Proszę też o brak nadmiernej ekscytacji związanej z hipotetycznym grillem (hipotetyczny węgiel przynieście sami) na mojej działce

Zamknijcie śmietniki pod kluczem to problemu nie będzie
Zablokowany